Mariusz Gąsiewski

Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?

Social media jest jednym z najpopularniejszych tematów w ostatnim czasie. Dodawanie linków do takich serwisów jak: Digg.com jest robione według badań przez prawie jedną trzecią Amerykanów (w Polsce odpowiednikiem Digg.com jest Wykop.pl).

Duży potencjał drzemiący w serwisach społecznościowych jest wykorzystywany do promocji pomysłów, ciekawych wydarzeń czy też śmiesznych ciekawostek. Z drugiej strony coraz częściej wykorzystuje się go również do pozycjonowania stron internetowych i zdobywania ruchu internetowego. Już we wcześniejszym poście Jak serwisy Web 2.0 są wykorzystywane w BlackHat ? pokazałam, w jaki sposób można poprzez serwisy społecznościowe w krótkim czasie zdobyć linki z stron, które mają wysoki wskaźniki TrustRank w oczach wyszukiwarek internetowych (a dla nich przecież tworzy się te strony).

Dziś postanowiłem ten temat nieco rozwinąć w oparciu o najnowsze informacje związane z rozwojem Digg.com (a tym samym całego nurtu społecznościowego).

Jakie znaleziono sposoby na promocję strony w serwisach społecznościowych?

Tworzenie ciekawych i kontrowersyjnych tematów

Tworzenie znalezisk, które odnoszą się do chwytliwych, znanych i popularnych tematów. Należy przy tym tak stworzyć historię, aby miała zachęcający tytuł i opis i przez to była szybko zauważona. Przykładowo wystarczy w sekcji polityka wrzucić zabawną historię o braciach Kaczyńskich czy też Kazimierzu Marcinkiewiczu a możemy być pewni, że historia nie zostanie nie zauważona. Pozostaje oczywiście jeszcze kwestia odpowiedniego powiązania danej znalezisk i odpowiadającego jej artykułu lub postu z tematyką naszego bloga, czy strony internetowej, ale to już jest odrębna kwestia. Zresztą w wielu przypadkach „pozycjonerzy” tworzą znaleziska na Digg.com czy też innych serwisach społecznościowych, które są luźno powiązane z artykułami, do których odnoszą. Liczą oni po prostu na to, że wiele osób głosuje na dane znaleziska nie wgłębiając się za bardzo w linki, które od nich prowadzą.

Kupowanie głosów

Od jakiegoś czasu istnieją takie serwisy jak: UserSubmitter.com, które płacą za głosowanie na określone linki w serwisie Digg.com (obecnie użytkownicy tego serwisu otrzymują 50 centów za każde trzy głosy na trzy różne znaleziska).

Wymiana głosami

Coraz częściej na forach internetowych można spotkać oferty wymiany głosami w serwisach społecznościowych (np. http://forums.digitalpoint.com/showthread.php?t=191010 na forum DigitalPoint.com).
Jeszcze do niedawno istniała dość znana strona SpikeTheVote.com, poprzez który można było zdobywać punkty głosowaniem na określone znaleziska, które później można było wymienić na diggi na swoje znaleziska (niedawno witryna ta została przejęta przez Digg.com).

Skrypty, które podnoszą pozycję danych znalezisk

Zdarzały się przypadki, kiedy użytkownicy serwisów społecznościowych stosowali skrypty, które bądź głosowały na dane znaleziska. Jeden z takich przypadków został opisany przez Alan Graham w poście http://blogs.zdnet.com/web2explorer/?p=90 – Gaming Digg: the KoolAidGuy saga. Jeden z użytkowników serwisu Digg.com stworzył wiele różnych kont w Digg.com (można zobaczyć ich listę na http://www.geocities.com/cdbysabb/accounts.txt na geocities.com a następnie za pomocą stworzonego przez siebie narzędzia masowo dodawał raporty spamowe na znaleziska, które znajdowały się na czele list w tym serwisie. Po usuwaniu znalezisk (historia była usuwana, gdy uzyskała 7 negatywnych głosów) KoolAidGuy saga promował losowo wybrane znaleziska, które miały niskie ilości głosów.

Tworzenie wielu kont i promowanie znalezisk przy ich pomocy.

Jednym z mniej wyrafinowanych sposobów promocji danych znalezisk jest głosowanie na nie za pomocą wielu specjalnie do tego stworzonych kont. Najczęściej osoby, które to praktykują korzystają z kafejek internetowych, które mają róże adresy IP lub też używają narzędzi zdolnych do maskowania adresu IP (np. przeglądarka Torpark).

Zdobywanie przyjaciół

Kolejnym sposobem kontrowersyjnego zdobywania głosów w serwisach typy Digg.com jest tworzenie niedużych, wzajemnie wspierających swoje znaleziska ludzi. Powstała nawet specjalna strona FriendlyVote.com, której zadaniem jest wspieranie takich inicjatyw.

digg Social Media   fenomen czy narzędzie dla spamerów?

Jak widać z powyższego zestawienia jest wiele różnych pomysłów na promocję danych znalezisk w witrynach Web 2.0. Większość z nich zakrawa wręcz o spam, czego rezultatem jest ostatecznie usunięcie spamerskiego konta z serwisu. W ostatnim czasie nastąpiło wyraźne zaostrzenie polityki spamowej w Digg.com, czego wyrazem było zbanowanie wiele domen, których właściciele zdaniem administratorów Digg.com próbowali manipulować znaleziskami na Digg.com.

Wśród usuwanych znalezisk z Digg.com znajdowały się przede wszystkim te dodawane przez wszelkie serwisy związane z zagadnieniami SEO (np. 5 Myths about SEO z TopRankBlog.com czy też wszelkie znaleziska dodawane z Forum DigitalPoint ).


Jak ominąć zabezpieczenia antyspamowe serwisów społecznościowych?

Oczywiście jak to się zwykle dzieje, potrzeba jest matką wynalazku, więc właściciele zbanowanych witryn internetowych szybko znaleźli sposób na obejście zabezpieczeń Digg.com. Jak się okazało wystarczyło użyć jednego z wielu serwisów, tworzonych dla skracania adresów stron internetowych, linków z forów, emaili. Serwisy takie jak: NotLong.com, TinyUrl.com, Shurl.org pozwalają tworzyć aliasy internetowe z wykorzystaniem ich adresu domenowego.

Oczywiście w tym wypadku prędzej czy później nadużycia prowadzone przy użyciu tych aliasów skłonią Digg.com do blokowania linków pochodzących a domen aliasowych. Jest tylko kwestią czasu, kiedy witryny oferujące tworzenie darmowych aliasów zostaną dopisane do czarnej listy serwisów typu Digg.com.

notlong 2 Social Media   fenomen czy narzędzie dla spamerów?

notlong Social Media   fenomen czy narzędzie dla spamerów?

Wykorzystywanie polityki antyspamowej przeciwko konkurentom

Rygorystyczna polityka antyspamowa Digg.com doprowadziła do tego, że przy pomocy kilku prostych sztuczek można była łatwo doprowadzić do zbanowania przez moderatorów Digg.com dowolnie wybraną przez siebie domenę (np. stronę internetową konkurenta).

Dość prosty przepis na to podał Graywolf w How to be a Dirty Digger.

  1. Stworzyć adres emailowy podobny do domeny konkurenta (np. konkurent@yahoo.com)
    Dodać znalezisko z bardzo obiecującym tytułem, który odwołuje do miernej treści (np. Jak w 30 minut stworzyć profesjonalną stronę internetową ).
  2. Stworzyć wiele kont korzystając z tego samego komputera (jeden adres IP) i głosować na znaleziska używając witryny konkurenta jako referala i strony, z której przechodzimy do Digg.com).
  3. Wysłać email lub spróbować skontaktować się przez czat z najbardziej produktywnymi użytkownikami Digg.com) – bardzo prawdopodobne, że wynikiem tego będzie coś takiego
  4. Zgłoszenie raportu spamerskiego na dodane znalezisko (dodatkowe raporty mogą zgłosić przyjaciele i znajomi).
  5. Jak to jeszcze nie zadziała to zgłosić się z uprzejmym zapytaniem do administratorów Digg.com, co powinieneś zrobić kiedy „Nieznana Ci osoba” zleciła Ci promowanie znaleziska, ale Ci za to nie zapłaciła. W tym wypadku można grzecznie poprosić o pomoc w uzyskaniu zapłaty za dobrze wykonaną promocję znaleziska na Digg.com.

Opisywane wyżej mankamenty serwisów społecznościowych wywołały wiele krytycznych opinii pod adresem serwisów społecznościowych. Wystarczy wspomnieć:

.

Krytyka dotyczyła głównie szerokiego pola do manipulowania wynikami znalezisk na Digg.com i innych podobnych witrynach (np. polskim Wykop.pl), trudności w zwalczaniu spamu. Dość głośny też się stał post Allena Sterna , który w WTF Dept. Why is Digg in Google search results? podważył sensowność pokazywania znalezisk z Digg.com w wynikach wyszukiwania Google. Według niego znaleziska dodawane do Digg.com ( a tym samym także do innych tego typu witryn) duplikują treści w indeksach wyszukiwarek. Co więcej nierzadko ze względu na wysoki „TrustRank” Google do serwisów społecznościowych znaleziska w nich są wyżej w wynikach wyszukiwania od artykułów czy ciekawostek, do których odsyłają.

wykop Social Media   fenomen czy narzędzie dla spamerów?

Czy można zastapić serwisy typu Digg.com?

Co do tego zdania są oczywiście podzielone. Od czasu do czasu pojawiają się pomysły ulepszenia ich lub też zastąpienia ich innymi, sprawniejszymi rozwiązaniami.

Jednym z pomysłów na zachowanie funkcjonalności serwisów typu Digg.com i jednoczesne usunięcie mankamentów z nimi związanych jest ich zastąpienie narzędziem podobnym go Google Reader, ale wyposażonym w funkcję agregowania postów i wyróżniania najpopularniejszych z nich (narzędzie zbiera wpisy, sprawdza, które są najczęściej udostępniane i wyświetlane, a następnie wyświetla najpopularniejsze wpisy w specjalnej zakładce).

Ma ktoś może jakieś inne pomysły? Jaka będzie przyszłość tych serwisów społecznościowych? Tego nie wiadomo. Na razie wszystkie te witryny bardzo prężnie się rozwijają i trudno przypuszczać, aby w najbliższym czasie coś się mogło zmienić.

Jeszcze dla uzupełenia tematu dwie rzeczy:

  • Social Bookmarks Creator dla osób, które szybko chcą dodać do swojej strony narzędzie do dodawania znalezisk do zagranicznych serwisów społecznościowych.
  • Ciekawy wywiad z WebProNews, gdzie eksperci Neil Patel and Todd Mailcoat wypowiadają się na temat wad i zalet serwisów społecznościowych. Jak wynika z wywiadu jednym z zagrożeń i źródeł nieefektywności serwisów społecznościowych jest samoistne tworzenie się wśród członków Digg.com kręgów osób, które starają się wzajemnie popierać. Jak wskazuje Todd Mailcoat Digg.com jest fenomenem, w którym algorytmy zmieniają się nawet szybciej niż w wyszukiwarkach.

W przypadku, kiedy uznasz strone za przydatna dodaj na swojej stronie link do niej.
Po prostu skopiuj i wklej link podany nizej (Ctrl+C to copy)
Wyglad linku po wklejeniu na stronie: Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?

Dodaj link do:
| | | Y! MyWeb | +Google

25 Odpowiedzi to “Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?”

  1. Jandison 09 stycznia 2007 at 7:22 po południu

    Czy jest jakaś wtyczka do WordPressa, za pomocą której mozna użyć do dodawania linków do http://www.wykop.pl i http://www.gwar.pl

  2. adminon 09 stycznia 2007 at 10:18 po południu

    Tak jest taka wtyczka. Została ona dostosowana do polskich potrzeb przez Adama Klimowskiego. Można ją ściągnąć z strony http://wordpress.net.pl/2006/09/10/social-bookmarking-dla-wordpress/

  3. shpyoon 10 stycznia 2007 at 2:07 po południu

    Wg. mnie te wszystkie zabezpieczenia to szkoda czasu. To kwestia czasu kiedy pojawią się nowe “sztuczki”, ale to jest wada sławy ;) .

    ps. dzięki za fav, podoba mnie się kategoria o pozycjonowaniu, na dniach przeczytam i coś może uda napisać się od siebie.

  4. adminon 10 stycznia 2007 at 2:38 po południu

    Zgadzam się z Tobą w tej kwestii. Każde zabezpieczenie da się obejść. Zwłaszcza takie zabezpieczenie.
    Szkoda tylko, że na tym właśnie często będą cierpieć dobre i wartościowe serwisy. Nawet podszyć się pod konkurenta nie jest tak trudno. Najsłabsi w tych bataliach będą właściciele często dobrych witryn, którzy nie mają odpowiedniej wiedzy technicznej, aby obchodzić te zabezpieczenia.
    Cieszę, że Ci się podoba serwis :) Zachęcam do wymiany poglądów.

  5. notacjaon 12 stycznia 2007 at 8:00 przed południem

    Wg mnie można by rozwiązać problem dodawania treści do takich serwisów poprzez wstępną moderację. Tzn. jeśli serwis ma dużą oglądalność, ma już wielu użytkowników to np. powiedzmy 50 najaktywniejszym proponuje się dodatkowy przywilej i każdy z nich ma dostęp do najnowszych linków i dopiero po np. akceptacji 5 z nich link wędruje do publikacji dla pozostałego grona.

  6. adminon 12 stycznia 2007 at 8:56 przed południem

    Ciekawy pomysł. Coś takiego powinno w dużym stopniu ograniczyć rozwój spamu.
    Coś takiego mogło by być jednak też niebezpieczne dla samego serwisu. Tutaj nie było by wtedy tego efektu nowości, tego zadowolenie, że to co wrzucisz od razu się pojawia na serwisie. W takich wypadkach te newsy mogłyby czekać dość sługo na publikację. Podobny system funkcjonuje na iThink.pl i sam wiem z doświadczenia, że zdarza mi się otworzyć jakiś artykuł do sprawdzenia dopiero po kilkunastu godzinach, nieraz nawet po 1-2 dniach. Ostatecznie by mogło to doprowadzić, że redaktorzy by z automatu akceptowali wszystko, aby nie zatrzymywać publikacji.
    Co o tym sądzisz? Jak to widzisz? Może obserwowanie najpopularniejszych tematów?

  7. pozycjaon 12 stycznia 2007 at 10:20 przed południem

    Złotego środka nie ma :) Na pewno w takim podejściu potrzebne byłoby wyczucie, czyli jeśli wiadomości za późno się pojawiają należy zmniejszyć ilość potrzebnych głosów na wstępie. Myślę, że opóźnienie nie byłoby duże, chyba, że ktoś np. publikuje po północy to do rana pewnie wiadomość poczeka. Ewentualnie można zrobić ograniczenie, że do iluś godzin nikt się nie opowie za / przeciw to link się publikuje automatycznie.

    Inne podejście, które mi przychodzi do głowy to właśnie coś co jest już stosowane czyli zgłaszanie, że dany link nie pasuje do serwisu. Problem jest taki, że czas usunięcie takiego linku wcale nie jest taki szybki i długo utrzymuje się na serwisie.

    Życie spamerom trzeba utrudniać, zniechęcać ich, ale tego procederu całkowicie się nie da wytępić.

  8. adminon 12 stycznia 2007 at 10:59 przed południem

    Inne podejście, które mi przychodzi do głowy to właśnie coś co jest już stosowane czyli zgłaszanie, że dany link nie pasuje do serwisu. Problem jest taki, że czas usunięcie takiego linku wcale nie jest taki szybki i długo utrzymuje się na serwisie.

    No właśnie, tak łatwo by z tym nie poszło.
    A spamerów nie da się tak łatwo pozbyć, ponieważ przy tego typu działaniach najbardziej ucierpią na tym zwykli i ducha winni użytkownicy serwisu.

  9. Linkbaiting - strategia i celeon 03 lutego 2007 at 9:32 po południu

    [...] Niektórzy próbują nieco naginać te fundamentalne prawo najpierw coś tworząc, a dopiero później próbując nadać temu wartość poprzez sztuczne dodawanie do serwisów społecznościowych (więcej o tym w artykule Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?. W niektórych przypadkach działania takie mogą się nawet zakończyć sporym sukcesem. Nie polecem jednak takich sposobów, ponieważ one działają tylko na krótka metę. [...]

  10. Social media optimization i social media marketingon 02 kwietnia 2007 at 9:51 po południu

    [...] Jak to zwykle bywa, praktyka jest dużo trudniejsza niż teoria. Jak niedawno pisałem na blogu Interaktywnie.com praktyczne zastosowanie Social Media Marketing i Social Media Optimisation w promocji firmy nie jest zbyt proste. Można pewnie z różnym powodzeniem stosować chwyty podobne do tych, które opisałem na Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?, a można po prostu starać się stworzyć wartościową treść (zwracając przy tym uwagę na zasady, o których wspominałem w Linkbaiting – wartość), którą ktoś prędzej czy później zauważy (przy założeniu, że tej treści najpierw trochę pomożemy:) ). [...]

  11. Programy Partnerskie czyli Praca w e-Biznesieon 03 kwietnia 2007 at 4:24 po południu

    [...] Niektórzy próbują nieco naginać te fundamentalne prawo najpierw coś tworząc, a dopiero później próbując nadać temu wartość poprzez sztuczne dodawanie do serwisów społecznościowych (więcej o tym w artykule Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?. W niektórych przypadkach działania takie mogą się nawet zakończyć sporym sukcesem. Nie polecem jednak takich sposobów, ponieważ one działają tylko na krótka metę. [...]

  12. [...] Niektórzy próbują nieco naginać te fundamentalne prawo najpierw coś tworząc, a dopiero później próbując nadać temu wartość poprzez sztuczne dodawanie do serwisów społecznościowych (więcej o tym w artykule Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?. W niektórych przypadkach działania takie mogą się nawet zakończyć sporym sukcesem. Nie polecem jednak takich sposobów, ponieważ one działają tylko na krótka metę. [...]

  13. fiedzikon 21 maja 2007 at 11:59 po południu

    |Czy jest jakaś wtyczka do WordPressa, za pomocą której mozna użyć do dodawania linków do http://www.wykop.pl i http://www.gwar.pl|

    tak dodajdo.com

  14. adminon 22 maja 2007 at 12:11 przed południem

    Czy to było zdanie pytające czy oznajmujące ? :)

  15. fiedzikon 22 maja 2007 at 12:15 po południu

    raczej odpowiedz na pytanie Jandisa :)

  16. adminon 22 maja 2007 at 12:42 po południu

    Aha, teraz rozumiem :) Wtedy, jak mu odpowiadałem nie wiedziałem o “dodajdo.com” (czy to w ogóle wtedy już istniało?).

  17. fiedzikon 22 maja 2007 at 1:04 po południu

    nie, nie istniało jest to “świeżutki” projekcik wystartował dosłownie 3 dni temu.
    Zachęcam do jego przetestowania, sądzę że może być pomocny.
    Używa już go kilka osób i z tego co słyszę chwalą to sobie. Będzie kilka dodatków, wiec na pewno sobie będziesz mógł wszystko dopasować, więcej info dałem na
    http://polskiblogger.pl/social-bookmarks.html

    Pozdrawiam

  18. adminon 22 maja 2007 at 5:10 po południu

    Właśnie z tego postu o tym narzędziu się dowiedziałem, aczkowiek dopiero teraz po Twoim komentarzu bliżej mu się przyjrzałem. Bardzo ciekawe i przydatne narzędzie.
    Gratuluję pomysłu i wykonania :)

  19. [...] Niektórzy próbują nieco naginać te fundamentalne prawo najpierw coś tworząc, a dopiero później próbując nadać temu wartość poprzez sztuczne dodawanie do serwisów społecznościowych (więcej o tym w artykule Social Media – fenomen czy narzędzie dla spamerów?. W niektórych przypadkach działania takie mogą się nawet zakończyć sporym sukcesem. Nie polecem jednak takich sposobów, ponieważ one działają tylko na krótka metę. [...]

  20. wreeon 15 lutego 2010 at 6:53 po południu

    u nas się nie przyjęło spamowanie na społecznościowych… chyba, że na małe frazy. Za morzem jest to popularne używa się kilkudziesięciu stron typu socialmedia nawet spamując nazwy produktów… niestety u nas za dużo dobrych pozycjonerów. Social media i pozycjonowanie to marnowanie czasu. Lepeij wykorzystać ten czas na budowaniu linków.

    Z drugiej strony social media jest dla wszystkich, którzy rozdają informacje a nie sprzedają fizyczne produkty. Dlatego promocja bloga ma sens bo ludzie sobie klikają bez szczególnej potrzeby w social media.. a już na pewno nie po to by coś kupić. Nie są to “kupujący” a nawet nie “szukający” tylko “przeglądający” czyli najmniej dochodowy traffic. Jedyne rozsądne wykorzystanie tego ruchu to łapać na liste, zbudować związek i w tedy coś podesłać do kupna. Tak jak np. tutaj… gdyby twoja książka od analitics kosztowała 50 zł to prawdopodobnie w końcu bym ją przeczytał ;)

  21. [...] komercyjne cele jest nie tylko zabawą dla kilku entuzjastów Facebooka. Okazuje się, że zjawisko socialmedia zagościło w umysłach tęgich głów tego świata i umysły te próbują definiować prawa [...]

  22. Pan profesor o socialmedia | Blog MLMon 11 sierpnia 2010 at 2:21 przed południem

    [...] komercyjne cele jest nie tylko zabawą dla kilku entuzjastów Facebooka. Okazuje się, że zjawisko socialmedia zagościło w umysłach tęgich głów tego świata i umysły te próbują definiować prawa [...]

  23. [...] nowinkach – więcej znajdziecie tutaj. Najnowsze wyniki Barometru pokazują, że kochamy social media. Polacy są większymi entuzjastami takich serwisów – wyprzedzamy obywateli innych krajów [...]

  24. ghostion 20 listopada 2010 at 5:38 po południu

    Każde zabezpieczenie można złamać. Myślę, że warto nad tym pracować przy małych serwisach. Tutaj większość webmasterów nie będzie się w stanie obronić. Przy dużych markach, daremny trud. Ja nie popieram spamu, więc nie jestem za:)

  25. noclegowiczka.plon 30 kwietnia 2011 at 8:43 po południu

    w Polsce nie ma to odzwierciedlenia!

Trackback URI | Comments RSS

Odpowiedz komentarzem