Kiedyś w postach: Przyszłość Google – personalizacja i Pracownicy Google o personalizacji pisałem o coraz większej roli personalizacji w wynikach wyszukiwania w Google. Pochodną, a w sumie nawet bardziej tłem tej sytuacji jest zbieranie danych przez Google danych na temat użytkowników w podczas użytkowania poszczególnych funkcjonalności konta Google, czyli w momencie bycia zalogowanym na koncie Google.

Update
Artykuł nieaktualny

Z jednej strony konto Google oferuje coraz więcej ciekawych i przydatnych funkcjonalności typu: Google Reader, czy też Google Base, z drugiej strony jest sporo osób, które nie życzą sobie udostępniania danych o sobie firmie Google nawet podczas użytkowania jego narzędzi. W praktyce więc, do niedawna, użytkownicy mieli o wyboru: zrezygnować z korzystania z narzędzi Google lub też umożliwiać zbieranie danych o sobie.

Ostatnio jednak wprowadzono rozwiązania, które umożliwiają korzystanie z konta Google w stanie bycia zalogowanym przy równoczesnym uniemożliwieniu wyszukiwarce zbierania danych personalizacyjnych.

Czytaj dalej »

Niedawno oznajmione wprowadzenie Google Universal Search wprowadziło nowe możliwości docierania do użytkowników poprzez pliki video, które będą się pojawiać w wynikach wyszukiwania standardowego wyszukiwania. Z tego względu zdobywanie użytkowników poprzez tworzenie i promocję video będzie odgrywało coraz większa rolę w SEO i marketingu internetowym.

Temat ten jest na tyle ciekawy i jednocześnie niezagospodarowany, że postanowiłem poświęcić mu tego posta, w którym chciałbym opisać techniki tworzenia plików video i poźniejsze ich wykorzystanie do promocji witryny w organicznych wynikach wyszukiwarek (ze wskazaniem na Google oczywiście) i społecznościach.

Czytaj dalej »

Mariusz Gąsiewski

Google i webmasterzy

Przeglądając dzisiaj po pracy forum WebmasterWorld natrafiłem na bardzo ciekawy post Today’s Webmaster & Their Relationship with Google. W poście tym użytkownik o pseudonimie The Shower Scene rozpoczął bardzo ożywioną dyskusję na temat wpływu Google na codzienną pracę webmastera i właściciela strony internetowej.

Użytkownik ten w swoich kilku tezach wskazał na celową politykę Google, które zmusza właścicieli stron do rozwijania swojego biznesu w Internecie według reguł ustalonych przez Google. Tezy przedstawione przez The Shower Scene przerodziły się w niezwykle długą dyskusję (w momencie, kiedy ją czytałem miała już 190 postów), w którą włączył się nawet bardzo znany pracownik Google Adam Lasnik.

Argumenty i tezy przytaczane przez The Shower Scene:

  • Wskazówki i wskazania przekazywane przez Google webmasterom jako elementy etycznego SEO nie mają z etyką nic wspólnego, a jedynie są zbiorem reguł wygodnych dla Google.
  • Google stara się wpajać w świadomość właścicieli swoje Google Guideline jako podstawę do rozwijania swojego biznesu w Internecie.
  • Google wywiera tak wielki wpływ na właścicieli stron, że większość ich działań jest skupiona na współpracy z tą wyszukiwarką.
  • Google skłania właścicieli stron do udostępniania jak największej ilości informacji na temat ich stron internetowych.
  • Google stara się kierować wymianę wiedzy i myśli webmasterskiej na te fora, grupy dyskusyjne, blogi, które może moderować, usuwając niewygodne dla siebie informacje.
  • Google stara się promować siebie wśród użytkowników jako synonim samego pojęcia Internetu.

    Do webmasters really want an Internet that is defined and dicated according to what is good for Google?

Czytaj dalej »

Mariusz Gąsiewski

Pozycjonowanie witryn wielojęzycznych

Dzisiejszy post chciałbym poświęcić zagadnieniu pozycjonowania witryn, które przygotowujemy na potrzeby kilku języków. Dobrym przykładem takiej strony może być strona hotelu w Zakopanem, dla której przygotowujemy wersję polską z użytkowników z Polski, niemiecką dla uzytkowników z Niemiec, angielską dla użytkowników anglojęzycznych.

Już na początku chciałbym zastrzec, że mój post skupia się na przedstawieniu optymalnych konfiguracji witryn internetowych. Wprawdzanie w życie niektórych przedstawionych przeze mnie operacji przy niedużych projektach może nie być warte przysłowiowej świeczki – zwłaszcza przy stronach niedochodowych i hobbystycznych. Sam nie stosuje dużej cześci z nich w odniesieniu do tej stony 🙂

Czytaj dalej »

Opisując tworzenie tekstu reklamowego w AdWords dość sporo uwagi poświęciłem zastosowaniu tzw. Narzędziu wstawiania słów kluczowych Google (zwanym też z angielska Keyword Insertion Tool), czyli funkcjonalności Google AdWords, która pozwala stosować słowo kluczowe wyszukiwane przez użytkownika jako cześć tekstu reklamowanego.

Schemet Narzędzia wstawiania słów kluczowych Google:

{keyword:Domyślny_tekst}

Czytaj dalej »

Od jakiegoś czasu rozbrzmiewa dyskusja na temat tego, że Google w określaniu pozycji stron w wynikach wyszukiwania coraz większą wagę przywiązuje do domeny, na której są określone treści niż do samej strony z treścią. Dyskusję tę ilustruje cytat z wypowiedzi administratora podforum największego forum webmasterskiego WebmasterWorld.com

This is my conjecture, but what if Google is now working with domain-wide semantic factors a bit more strongly than in the past? Some are seeing a strange trend toward SERPs that rank higher level pages that are actually one click away from the real „meat” – now what’s that all about?
Also I’ve looked at enough troubled rankings recently to realize that some of the domains involved have developed into a kind of crazy-quilt of topics. As long as the scoring was very strong on just the individual url, these sites were doing great. But just maybe the disconnectedness of their „theme” is now being detected and seen as a negative.
I’m talking here about sites that throw up lots of varied pages to catch different kinds of keyword traffic, you know? They usually have „real” content, not scraped, but it’s either MFA or (dare I coin another acronym?) MFO, made for organic. What Google says they want is MFV, made for the visitor.
Now obviously general news sites are also a crazy quilt of a kind, so it shouldn’t just be any wide ranging diversity of topics that is problematic – that’s not precise enough. But Google probably knows that their end user is often happier when the SERP sends them to a domain filled with relevant information, and not just a one-off page or even a small section.

Czytaj dalej »

« Poprzedni - Kolejny »